- 31
- GRU2011
Święta, święta i po świętach!
Mnóstwo przygotowań, zakupów, stresów w rodzinie (zdążę zrobić krokiety czy nie?, Pomożesz mi z sałatką?, Aż w końcu słyszę: Mam dość! Nie chcę świąt) dla tych 3 dni wolnego. Ale powiedzcie sami miło jest na koniec spokojnie zasiąść do kolacji, próbować pyszności na suto zastawionym stole (zwykle ciężko się po tych pysznościach ruszać :), a później rozpakowywać prezenty od najbliższych. No tak święta super, ale dobrze, że już się skończyły (można zacząć normalnie jeść, przy świętach ciężko o hamulce: To już ostatni kawałek ciasta, serio. Po czym 10 minut później następny kawałek na talerzu).